wszystko co dotyczy - posrednio lub bezposrednio - szczescia, w roznych formach i wariantach, tak wiec tez przyjemnosc, zabawa, radosc, uniesienie, ekstaza... moje zalozenie to ze szczescie jest do zrealizowania prawie w kazdych okolicznosciach i prawie dla kazdego.
| < Kwiecień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        
Zakładki:
Artgif
Elektroniczna wspanialosc
.
.
Matryca swiata
MOJA MUZYKA
MOJE STRONY WE FRANCJI
Muzyka
WSPOLTWORZENIE
Zdjecia
poniedziałek, 15 maja 2006
Zycie bez zmartwien

Odpowiedzmy sobie na kilka pytan...

Czy w europie ludzie umieraja z glodu? Czy grozi nam zniszczenie? Czy kazdy ma gdzie mieszkac? Czy zadowolenie z zycia jest zalezne wylacznie od konta w banku? Czy swiat zewnetrzny wplywa w stu procentach na nasze samopoczucie? Czy mamy dostep do wody, zywnosci, elektrycznosci?

Osobiscie odpowiem  na wszystkie pytania brzmi NIE! Ktos inny moze wspomniec o jakichs wyjatkach lecz nie bedzie to mialo wiekszego wplywu na to, ze wszystkie te grozby nas nie dotycza!

Wiec dlaczego sie martwimy i troskamy o nasza przyszlosc? Wiekszosc ludzi w europie zyje i zyc bedzie w umiarkowanym dostatku niezbednych rzeczy.... Stres, zmartwienia i inne toksyczne mysli i emocje sa sztucznym wynalazkiem naszej wypaczonej swiadomosci... buddysci powiedzieli by ze to "iluzja" naszej niewiedzy i mylnego spojrzenia na rzeczywistosc. Oczywiscie malo kto sie przyzna ze sam wymysla sobie troski i problemy tam, gdzie ich nie ma - malo kto sie przyzna bo kazdy  zyje w "iluzji" i "mylnym spojrzeniu"... kolo sie zamyka....

Wiec skad pochodza problemy, troski i stresy?

Powtarzajac za buddystami, nasz glowny problem to nieustanne mnozenie pragnien... od pragnienie do pragnienia, poprzez pragnienie do nastepnego pragnienia.... niepotrafimy "niepragnac" nasze "pragnienie pragnien" jest nieskonczona studnia. Niepragniemy rzeczy podstawowych (wymienionych wyzej) pragniemy wiecej, pragniemy lepiej... pragnienia ktore nas "mecza" dotycza sztucznych, materialistycznych rzeczy, bez ktorych mozmey zyc calkiem przyzwoicie - pod warunkiem ze uswiadomimy sobie, co jest naprawde wazne w zyciu.

Jestesmy niezadowoleni poniewaz nasza swiadomosci wymysla sobie sztuczne pragnienia - narzucone przez system materialistyczny. Prowadzi to nasze samopoczucie do stresu i zmartwien. Najgorsze jest to, ze pragniemy tego, co nie jest w stanie przyniesc nam ani dlugotrwalego zadolenia ani uspokojenia.

W pragnieniu nie ma nic zlego, pod warunkiem ze nie uzalezniamy od jego realizacji naszego szczescia i wewnetrznej rownowagi.

Zawsz mialem gdzie spac, co jesc i w co sie ubrac... i to sie nie zmieni!!! Wiec o co sie martwic? Ze nie posiadam lepszego samochodu, lub nie nosze lepszych ubran? Lub ze nie zwiedzam krajow egzotycznych? Te pytania pasuja raczej raczej do sloganow reklamowych a nie do mojego zycia! Wiec moje zadowolenie i zmartwienia nie maja z tym nic wspolnego!

sobota, 11 lutego 2006
Pokarmy i samopoczucie

Nasze samopoczucie zalezy od jakosci "pokarmow" jakie absobujemy z naszego otoczenia. Zywnosc, woda, powietrze, dzwieki, obrazy, slowa i inne bardziej subtelne energie, mniej zauwazalne.... Im lepsza jakosc tych pokarmow, im bardziej one pasuja do naszych gustow, tym lepiej sie czujemy. I do nas nalezy stworzenie sobie swiata, w ktorym jak najwiecej tych "pokarmow" bedzie pasowala do naszych pragnien.

Na przyklad codzienne ogladanie dziennika i absorbowanie roznych swiatowych dramatow i tragedii, wojen, zamachow, katastrof, zabojstw, politycznych machinacji... wplywa na nasza podswiadomosc bardzo negatywnie, stwarza lekliwe struktury w naszej podswiadomosci, ktore z czasem sie umacniaja i buduja negatywna wizje otaczajacego nas swiata. Ta negatywna wizja moze nam tylko posluzyc w regularnych krytykach owego swiata...lecz owe krytyki... czemu sluza?... moze tylko wysysaja z nas energie i nie tworza niczego pozytecznego.... bo przeciez z krytyk nikt nigdy niczego nie stworzyl! Krytyka moze byc konstruktywna jesli decydujemy dzialac aby polepszyc swiat - to jedyny sensowny przyklad,  wykorzystania krytyki jako motoru do zmian.

Zamiast ogladac w telewizji  cierpiacy swiat, posluchajmy sobie ulubionej muzyki... nasze samopoczucie bedzie zadowolone!

Zamiast narzekac lub sluchac innych jak krytykuja swiat... pomyslmy o tym, co nam sprawia przyjemnosc!

Zamiast sie martwic i utrzymywac negatywny wewnetrzny dialog (to negatywny pokarm, ktory sami tworzymy) zabawmy sie w cos przyjemnego, lub idzmy na swieze powietrze (czyste powietrze to wspanialy pokarm dla naszego ciala)

Zamiast reagowac nerwowo na otaczajacy nas swiat (nasze nerwy i tak swiata nie zmienia!) zacznijmy tworzyc swiat pozytywnych pokarmow, moze to byc:

- dekoracja naszego mieszkania (obrazy, zdjecia, kwiaty...)

- praca z zapachami (kwiaty lub olejki...)

- jesc mniej lecz zdrowiej

- wybierac w miare mozliwosci otoczenie dzwiekowe, ktore nam odpowiada.

- poswiecac czas w ciagu dnia na gleboki oddychanie.

- wymyslic sobie schematy myslowe, ktore beda nas podtrzymywac na duchu, a nie odwrotnie...

czwartek, 09 lutego 2006
Hormon inteligencji

Rita Levi-Montalcini odkryła hormon który jest odpowiedzialny za wzrost ilości połączeń miedzy naszymi komórkami nerwowymi. Ilość naszych komórek nerwowych nie wzrasta, połączenia miedzy komórkami mnożą się dzięki hormonowi FCN - ten z kolej jest produkowany przez nasz mózg kiedy oddajemy się zajeciom które nas pasjonują i  stymulują... W 1986 Rita dostała za swoje odkrycie nagrodę Nobla w medycynie....

TAK WIEC KIEDY ROBIMY TO CO LUBIMY, MNOŻYMY POŁĄCZENIA MIEDZY NASZYMI KOMÓRKAMI CO ZWIEKSZA NASZA INTELIGENCJE I MADROSC W ZYCIU...

wtorek, 06 grudnia 2005
wibracje kolorow

 kolor sciany
      W salonie u brata sciany sa pokryte zielonym papierem....jasniejsze i
      ciemniejsze odcienie delikatnej zieleni tworza relaksujaca atmosfere,
      kojarzaca sie z natura...zielen to kolor trawy, lisci drzew, pol...zielen
      to natura, zycie...ma ona przyjemny wplyw na nasze samopoczucie...kolor
      wnetrz naszych domow ma wplyw na nasze odczucia...kazdy kolor ma swoja
      energie
, wibracje, specyficzny wplyw na umysl...tylko poprzez odpowiedni
      dobor kolorow mozemy zaprogramowac niejako nasze samopoczucie...kolor
      pomaranczy jest przyjemny dla oczu, to kolor slonca, ciepla...wplywa na
      nas pobudzajaco
... praca z kolorami jest prosta i przynosi pewne
      rezultaty...wyczula nas na nasze otoczenie, stajemy sie wrazliwi,
      pozytywnie nastawieni do zycia bo przyjemny kolor wokol nas to przyjemne
      emocje...kolory moga leczyc i pobudzac - tak jak naswietlanie sie
      specjalna lampa w zime, kiedy jest malo slonca.... czlowiek smutny
      powinien ubrac sie w zywe kolory, pomaranczowy lub rozowy....bedzie sie
      czul inaczej niz w szarych lub czarnych ubraniach...prosty gest, mala
      zmiana lecz duzy efekt jesli poddamy sie wplywowi tych odzywczych
      kolorow...

poniedziałek, 05 grudnia 2005
ruch to zdrowie


      ruszajmy sie
      Jestesmy stworzeni zeby sie ruszac...nie chodzi tu o ruchy czysto
      obowiazkowe:praca, zakupy, sprzatanie... poza ruchami obowiazkowymi
      istnieje wiele innych ruchow...spacer, sport, rozne gry i zabawy....
      Najlepiej jak nam sie uda znalezc rownowage miedzy obowiazkami i
      przyjemnoscia. Jedno jest pewne ZASTOJ FIZYCZNY I PSYCHICZNY SIE PRZERADZA
      NA DLUZSZA METE W CHOROBY I ZANIKI FUNKCJI WITALNYCH
... Dlaczego istnieja
      staruszkowie zdrowi i chorzy? Ci zdrowi poruszaja sie mimo podeszlego
      wieku, spaceruja, cos czytaja, czyms sie zajmuja... Nasz system miesniowy
      i kostny jest stworzony do ruchu
....ruch to zdrowie i zycie...zbyt malo
      ruchu powoduje zanik miesni wiec znieruchomienie ciala i nuda dla
      mozgu.... ZYC TO ZNACZY RUSZAC SIE...FIZYCZNIE I PSYCHICZNIE....

000

niedziela, 04 grudnia 2005
Woda-przyjemna ciecz

 Woda to zycie! Lecz takze relaks, nad rzeka lub morzem...w lazience to
      raczej higiena... Bez wody ani rusz, jest dyskretna, ugodna i
      niezbedna...czasem o tym zapominam... Bylem dzisiaj na basenie,
      poplywalem, bylem takze w saunie... Jestem teraz spokojny, zadowolony,
      czuje sie dobrze...To efekt wody!  Bo
      woda zawsze ma ten wspanialy efekt na samopoczucie! W jakimkolwiek stanie
      bysmy sie nie znajdowali, to woda posiada w sobie magiczna moc - zawsze
      nam sprawia przyjemnosc, rozluznia, sprawia ze czujemy sie dobrze!!!  
  WODA JEST ISTNYM CUDEM NATURY...TAK JAK MY...
      GDY PLYWAMY LUB BABRAMY SIE W WODZIE TO JAKBY DWA CUDY SIE SPOTKALY ZEBY
      SOBIE WPRAWIC PRZYJEMNOSC... 
      REGULARNE OBCOWANIE Z WODA... NA BASENIE, NAD RZEKA LUB PO PROST W
      LAZIENCE... Z TA SWIADOMOSCIA JEJ CUDOWNOSCI PRZYCZYNIC SIE MOZE DO
      POLEPSZENIA NASZEGO SAMOPOCZUCIA....

niezdrowy dobrobyt

 Na co drugim lozku w szpitalu krajow bogatych lezy chory z "dobrobytu",
      ktory sam sie doprowadzil do tego godnego pozalowania stanu, poniewaz
      niewlasciwie postepowal i wszystkiego mial za duzo (np. jedzenia, uzywek,
      lekow, stresu, pracy, wygody).

      Teraz dla odmiany szesc przykazan Hipokratesa, ktore mowia jak zyc, aby
      byc zdrowym...
       - Opanuj emocje.
       - Madrze sie odzywiaj.
       - Wlasciwie korzystaj ze swiatla, powietrza, wody, ziemi, ciepla i zimna.
       - Regularnie oczyszczaj organizm.
       - Zachowaj rytm czuwania i snu.
       - Zachowaj rytm ruchu i spokoju, pracy i wypoczynku.

OOO