wszystko co dotyczy - posrednio lub bezposrednio - szczescia, w roznych formach i wariantach, tak wiec tez przyjemnosc, zabawa, radosc, uniesienie, ekstaza... moje zalozenie to ze szczescie jest do zrealizowania prawie w kazdych okolicznosciach i prawie dla kazdego.
Blog > Komentarze do wpisu
Karma swiata
Droga ropa, coraz drozsze jedzenie, ocieplenie klimatu, lody sie topia szybciej niz naukowcy przewidzieli... i co z tego?!  Zyjemy w wiekszosci tak jakbysmy byli niesmierteleni i niezniszczalni! Dlaczego? Poniewaz swiat jest tak zaprogramowany ze zmiany na lepsze sa prawie niemozliwe w szybkim tempie... niszczymy swiat i siebie od bardzo dawna... jestesmy tak przyzwyczajeni do naszych "chorych przyjemnosci"  (samochod, woda bez umiarkowania w kranie, produkcja i konsumcja chemicznej zywnosci....) ze zmiana na zdrowszy tryb zycia calego spoleczenstwa moze sie tylko zrealizowac przez wiele dlugich lat.... tak wiec na razie nic specjalnego sie nie dzieje - zyjemy sobie wygodnie i w wiekszosci nic nas nie obchodzi poza setkami naszych indywidualnych kaprysow i pragnien, ktore i tak nie sa nasze lecz reklamowych sloganow....
Mozna by to nazwac karma swiata - dzieje sie to co sie dzieje i nie ma od tego ucieczki.....
I co z tego? Czy mam sie smucic i martwic? Moze troche zeby sobie jakas alternatywe wymyslic na negatywna karme aktualnego swiata. Wlasciwie to mam to juz za soba... posmucilem sie  nad swiatem i glupota ludzka, pomartwilem nad klimatem...
I zasadzilem na tarasie warzywa w doniczkach, zeby niekupowac chemicznych i drogich warzyw w sklepach... zamiast samochodem sie wozic to siadam na rower i pedaluje zdrowo przed siebie, jesli pada deszcz  to zbieram deszczowke zeby warzywa podlewac, unikam oczywiscie jakichkolwiek zbtecznych zakupow, oszczedzam wode i elektrycznosc.... to czesc moich akcji alternatywnych zeby uzdrowic negatywna karme swiata.
Nie mam pretensji zeby uzdrowic caly swiat! Chodzi mi oczywiscie o moj osobisty swiat wlasnych akcji... Jesli nie mozna zmienic calosci to zmienmy chociaz pewna czesc.... zajmijmy sie wprowadzeniem zdrowych, ekologicznych zasad do naszego swiata....
Szanowanie matki natury inspiruje do pewnej przyjemnosci, obserwacja rosnacych warzyw  uczy cierpliwosci..... ekonomia moze upadac, sila nabywcza spadac... warzywa rosna wbrew negatywnej karmy swiata - nalezy je oczywiscie podlac i postawic na slonce....  zywic sie zdrowo wbrew wszystkim nowoczesnym przeszkodom.... zywic sie samemu to byc bardziej niezaleznym od sklepow i zakupow, wydawac mniej pieniedzy i posiadac wiecej czasu wolnego - a przede wszystkim nie dac zamknac w katastroficznych wizjach naukowcow.... szczescie mimo wszystko.... zdrowe i tanie warzywa... oczywiscie nalezy tu dodac odrobine buddyjskiej filozofii - unikac zbytecznych pragnien; a takze cieszyc sie chwila terazniejsza bez myslenia o niebieskich migdalach....
piątek, 20 czerwca 2008, slawekb6
Komentarze
2008/07/05 14:49:09
ciesze sie, ze "wrociles" i piszesz...popieram twoje starania, sama tez robie co moge. z roznym efektem. dywagujac zazdroszcze ci klimatu w ktorym mieszkasz. chociaz tutaj tez robi sie cieplo, lato w pelni.
kama swiata pewno tylko tak moze byc poprawiana - indywidualnie i szczatkowo. jak jakas mozaika.
jesli chodzi o kaprysy i pragnienia - dla mnie wazne jest zeby wygrzebac spod nich te prawdziwe potrzeby, dotyczace naszej natury, naszej duchowosci. matko jaki to ogromny temat...pozdrawiam z hamburga!
-
2008/08/11 00:06:50
czytales Ekhart Tolle "Power of now" - jesli nie goraco polecam, to dla mnie kwintesencja wszystkiego, co do tej pory wpadlo mi w rece. mysle, ze to naprawde "tylko" o to chodzi w tym wszystkim. prosze odwiedz mnie na mojej stronie i napisz co o tym sadzisz. to wazne.
pozdrawiam
J.
-
2009/08/14 11:46:53
:) Najważniejsze to zacząć ,zrobić ten pierwszy krok ....a po nas zrobią to inni i tak małymi kroczkami dojdziemy do celu .
Pozdrawiam:)